Pogoda - od kiedy przypomniała sobie jaką mamy porę roku - nie przestaje nadrabiać zaległości zarówno w ilości śniegu jak i temperaturze za oknem. Słupek rtęci spadł zdecydowanie poniżej zera. A zaspy wciąż rosną i rosną...
Nie żebym nie lubiła zimy:) nie, nie, moi Kochani, zimę lubię bardzo. Chociaż nie jestem fanką białego szaleństwa na stokach (dość boleśnie wspominam moje pierwsze - i jak dotąd jedyne - spotkanie z nartami;)), to wielką miłością darzę łyżwy. Jednak dochodzę do wniosku, że kiedy za oknem mróz i śnieg, dobrze jest zjeść coś konkretnego.
W związku z tym dziś coś, co idealnie sprawdza się zarówno podane na obiad w towarzystwie warzyw, jak i jako samodzielna przekąska :) pyszne tak na gorąco, jak na zimno, słodko-kwaśne skrzydełka z nutką czosnku, o chrupiącej skórce. Przepis oczywiście można modyfikować, dostosowując do swojego podniebienia. Ja podaję wersję, która u nas sprawdziła się idealnie:)
ZŁOTOBRĄZOWE SKRZYDEŁKA MARYNOWANE
* ok. 1 kg skrzydełek z kurczaka,
* 2 łyżki miodu (Waszego ulubionego),
* 2 łyżki ciemnego sosu sojowego,
* 1 łyżka oliwy z oliwek,
* 1 łyżka ciemnego octu balsamicznego,
* 1-2 ząbki czosnku,
* ew. ok 1/3 szklanki wody
Skrzydełka wypłukać pod bieżącą wodą, włożyć do sporej miski. W osobnym naczyniu połączyć miód, sos sojowy, ocet, oliwę, dodać rozgnieciony czosnek, wymieszać.
Polać tak przygotowaną marynatą mięso, wymieszać rękoma i odstawić przykryte folią w chłodne miejsce na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. W miarę możliwości często obracać skrzydełka, żeby równomiernie się marynowały.
Po tym czasie wraz z całą marynatą przełożyć skrzydełka do naczynia żaroodpornego z przykrywką (ew. można też podlać je 1/3 szkl. wody - ale nie jest to konieczne; jeśli jednak chcemy dodać wodę, to nalewamy ją najpierw, a dopiero potem układamy mięso i polewamy marynatą) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180-200 stopni. Pieczemy ok. 60 minut do czasu, aż skrzydełka będą miękkie, a skórka złotobrązowa (najpierw 30-40 minut pod przykryciem, potem dopiekamy bez, żeby skórka miała się szansę zrumienić:)).
Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz