piątek, 6 stycznia 2012

To był długi dzień...

Tak, dla mnie wciąż jest czwartek;) więc i na blogu jestem na czas. Tyle się nagle nazbierało pracy w domu... W każdym razie już ze wszystkim się uporałam na tyle, by móc usiąść przy komputerze i napisać obiecaną instrukcję wykonania kwiatowej bombki.
Jakość zdjęć nie będzie najlepsza, aparat odmawia dziś współpracy, podobnie jak pogoda za oknem... Na szczęście w kuchni studzi się gorąca szarlotka, lek na wszystkie smutki... Ale o tym kiedy indziej.

Do wykonania bombki będą potrzebne:
* karteczki biurowe (kwadratowe, najlepiej różnokolorowe),
* klej - to nie żadna kryptoreklama, ale nauczona doświadczeniem polecam klej introligatorski, np. 'Magic', do dostania za bezcen w chyba każdym sklepie papierniczym (biurowe keje są za słabe),
* pędzelek - najcieńszy, jaki tylko dostaniecie,
* cienka wstążeczka/tasiemka/sznureczek,
* fakultatywnie: brokat, koraliki, złota czy srebrna farba w sprayu, drobne guziki itp.

A teraz instrukcja -jeśli aparat znów zacznie współpracować, wstawię zdjęcia lepszej jakości, a póki co 'cieszmy się z małych rzeczy', jak śpiewają w radio:

WYKONANIE KWIATKA

 Mamy pierwszy płatek. Do wykonania jednego kwiatka,  potrzebujemy 5 lub 6 płatków - w zależności od tego, jaką bombkę chcemy mieć - bardziej czy mniej 'gęstą'.

5 płatków.


Takich kwiatków do wykonania bombki potrzebujemy 12-tu. Następnie kleimy je razem w kulę, w miarę równo, pod koniec, gdy zostanie nam do doklejenia jeden lub dwa kwiatki, mocujemy tasiemkę. Potem możemy efekt naszej pracy dowolnie przyozdobić.
Oczywiście same kwiatki mają dużo więcej zastosowań, kolejne pokażę w najbliższym czasie.

Tutaj bombka wykonana z kwiatów o 6 płatkach:


A tu - o 5 płatkach:





Dobranoc!

Update: Udało mi się nakłonić aparat do współpracy, przynajmniej do tego stopnia, żeby było coś widać na zdjęciach;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz