środa, 11 stycznia 2012

Rogaliki krucho-drożdżowe na poprawę nastroju


 Te pyszne rogaliki mają niesamowitą zdolność do tego, aby wywołać uśmiech na twarzy, poprawić zepsuty humor, czy zapomnieć o trudnościach minionego dnia - a przynajmniej są w tym bardzo pomocne (nawet teraz, kiedy dawno już się skończyły ;)) Przypomina mi się fragment 'Ani z Avonlea' Lucy Maud Montgomery. Mam do tych książek niesamowity sentyment, od lat:)

<<Gdy Ania skończyła, Maryla rzekła uspokajająco:
- Nie myśl już o tym. Dzisiejszy dzień minął, jutro nastąpi nowy bez pomyłek i zmartwień, jak zwykłaś mawiać. Teraz chodź na wieczerzę. Przekonasz się, czy filiżanka dobrej herbaty i ciastka ze śliwkami nie poprawią twego humoru.
- Ciastka nie uleczą chorej duszy - rzekła zrozpaczona Ania. Ale Maryla uznała to za dobry znak, że Ania powróciła do swego górnolotnego stylu.
Miły nastrój przy wieczerzy, jasne twarzyczki bliźniąt i niezrównane ciastka śliwkowe - Tadzio zjadł ich aż cztery - pomimo wszystko „uleczyły chorą duszę”.>>

Będąc bardziej prozaiczną, powiem tylko, że rogaliki są przepyszne! Piekę je zazwyczaj z marmoladą z róży, ale tym razem część nadziałam konfiturą cytrusową, a resztę - pozostałością masy makowej, która jakimś cudem jeszcze się uchowała.

Bardzo polecam!

Przepis na ciasto krucho-drożdżowe, autorstwa ani_wiosenki, dawno temu znaleziony tutaj.

ROGALIKI KRUCHO-DROŻDŻOWE

Ciasto:
* 250g kwaśnej śmietany,
* 6 dag drożdży,
* kostka masła lub margaryny,
* 1 jajko,
* 4 szklanki mąki pszennej,
* szczypta soli

Nadzienie:

* marmolada, gęsty dżem, krem czekoladowy, kostki czekolady i wszystko inne:)
(do ciasta nie dodaje się cukru, więc spokojnie można zrobić wersję wytrawną, w formie pasztecików lub kapuśniaczków - farszem może być chociażby dobrze doprawione, zmielone, gotowane mięso drobiowe czy kapusta kiszona wstępnie podgotowana, a następnie duszona z podsmażonymi pieczarkami i cebulką oraz  łyżką masła i przyprawami) 

Dodatkowo:
* 1 jajko,
* cukier (lub - w wersji wytrawnej - mak, uprażone na suchej patelni siemię lniane, sól gruboziarnista itp.)

Wymieszać śmietanę z drożdżami, dodać stopiony tłuszcz (może być lekko ciepły, ale nie gorący, bo 'zniszczy' drożdże!), sól, jajko i wymieszać. Następnie dodawać stopniowo mąkę i ugniatać ciasto, aż będzie jednolite i gładkie. Odstawić na godzinę do lodówki, przykryte czystą, lnianą ściereczką.
Kiedy urośnie (a urośnie, naprawdę:)), odrywać z niego niewielkie fragmenty i każdy z nich rozwałkowywać dość cienko, na - w miarę możliwości - okrągły placek. Podzielić go nożem najpierw na pół, potem na 4 i osiem części (tak jak pizzę). Na każdy powstały trójkąt nałożyć trochę farszu (przy szerszym brzegu) i zwijać, formując rogaliki (lub inne kształty, jeśli robimy np. paszteciki).
Maczać wierzchnią częścią rogaliki w rozbełtanym jajku, a potem w cukrze (lub soli, maku etc.). Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ok.10-15 minut na złoty kolor.

Smacznego!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz