Ostatnie kilka dni, to był dobry czas.
Potrzebny.
Spokojny.
Z nutką radości,
wizytą kochanej M.,
niezliczoną ilością wypitych kubków herbaty,
książkami, które pierwszy raz od dawna nie były tylko podręcznikami.
I skrzynką pełną pieczarek, otrzymaną w prezencie.
Dobry czas.
Oby było go jak najwięcej.
A dziś tarta, która powstała z potrzeby chwili. Bardzo smaczna, delikatna, krucha. Tarta na taki dzień jak dziś.
Ciasto kruche z tego przepisu, warstwa serowa ze słodką śmietanką, posypana ciemnym muscovado, wiśnie i gruba warstwa roztopionej deserowej czekolady. Zgrany zespół.
TARTA SERNIKOWA Z WIŚNIAMI I CZEKOLADĄ
Kruchy spód:
*250 g mąki pszennej,
*125 g masła lub margaryny,
*1 żółtko,
*50-60g wody (daję 3 łyżki),
*3 łyżki cukru pudru
Masa serowa:
* 250 g półtłustego, niekwaśnego twarogu, zmielonego przynajmniej dwukrotnie (z braku maszynki, użyłam praski do ziemniaków),
* 125 ml słodkiej śmietanki,
* 1 jajko,
* 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej,
* 3 czubate łyżki cukru,
* ew. cukier waniliowy / aromat / ziarenka z laski wanilii itp.
Dodatkowo:
* ok. 200 g wiśni mrożonych,
* 1 czubata łyżka dark muscovado,
Polewa czekoladowa:
* 100 g ciemnej czekolady deserowej,
* 2 łyżki słodkiej śmietanki,
* ew. płatki migdałowe
Wiśnie rozmrozić i porządnie odsączyć na papierowym ręczniku.
Z podanych składników zagnieść ciasto kruche, owinąć je folią spożywczą i włożyć na 20-30 minut do lodówki (trzymałam krócej, a i tak nie było z nim problemu). Wyjąć i rozwałkować na kształt koła (wielkości formy do tart) i wyłożyć nim natłuszczoną i wysypaną mąką foremkę (można też po prostu wykleić blachę ciastem, bez rozwałkowywania - tylko przy użyciu rąk;)). Obciążyć, np. grochem wysypanym na kawałek papieru do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piec 10 minut.
W tym czasie przygotować masę serową, miksując wszystkie składniki.
Wyjąć z piekarnika ciasto (od razu podwyższyć temperaturę do 190 stopni), zdjąć obciążenie, wyłożyć masę serową, wiśnie i posypać ciemnym muscovado. Włożyć ponownie do piekarnika na 30-35 minut (pod koniec przykryć arkuszem papieru do pieczenia, żeby wierzch tarty się nie spalił).
Wyjąć,
ostudzić. Przygotować polewę: czekoladę razem ze śmietanką rozpuścić w
kąpieli wodnej, dokładnie wymieszać. Rozsmarować na chłodnym cieście,
odstawić do stężenia.
Można posypać podprażonymi płatkami migdałowymi, albo tak, jak ja - świeżo startą skórką z wyszorowanej i sparzonej cytryny.
Smacznego!
Wspaniale wygląda. Żałuję, że nie mam odpowiedniej formy, chyba w końcu kupię ;)
OdpowiedzUsuńForma do tarty to bardzo przydatna sprawa;) ale myślę, że gdyby się ktoś uparł, to podobne ciasto można też upiec w innej. Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuń