Kiedy mówisz
Aleksandrze Iwanowskiej
Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij ze jesteś gdy mówisz że kochasz
1988
/ks. Jan Twardowski/
Dzisiejszy dzień... Poezja zdaje się być jego nieodłączną częścią. Maksimum treści, minimum słów. Wreszcie czas na chwilę oddechu. Na szczyptę marzeń, dobrą książkę. Ulubiony domowy kompot. Czas, w którym nie trzeba, a można.
W taki dzień jak dziś, zbyt dużo słów jest nie na miejscu.
Cieszę się z takich chwil jak dziecko.
Będzie bez konkretnego przepisu. Na pewno każdy z Was ma swój sprawdzony, ulubiony.
Mój jest taki:
KOMPOT Z JABŁEK
* kilka twardych jabłek, pokrojonych w kostkę,
*spory kawałek kory cynamonu,
* goździki,
* parę łyżek brązowego cukru,
* woda
Masz rację, każdy ma swój ulubiony przepis na kompot. Ja mój pokazywałam latem:)
OdpowiedzUsuńDobrego dnia Ci życzę i pozdrawiam:)